Baner FEkonkurs plastycznyInwestycje PPUZZdalne nauczaniecovid

Turbobieg 2014

4 czerwca odbył się, już po raz drugi, Turbobieg – wiosenny marszobieg na Turbacz, zorganizowany przez Podhalańskie Koło Naukowe Turystyki i studentów ITiR PPWSZ pod opieką mgr Iwony Hodorowicz. Turbobieg to gra terenowa, łącząca zawody w terenie z elementami klasycznego biegu  na orientację, podczas której rywalizują ze sobą trzy – i czteroosobowe drużyny. O wyniku decyduje zaliczenie wszystkich zadań i czas uzyskany przez zespół.

Do udziału w tegorocznej edycji Turbobiegu zachęcał studentów i pracowników PPWSZ charakterystyczny zielony plakat i plansze z tajemniczymi cyframi 6-5-4-3-2-1- final countdown, odliczającymi dni do startu.

W środowy chłodny poranek na linii startu stanęło 7 ekip. Pierwsza drużyna ruszyła do boju
o 8.30, następne startowały w odstępach dziesięciominutowych. Trasa prowadziła z Długiej Polany na szczyt Turbacza, a następnie na metę pod schroniskiem. Na trasie czekały przygotowane przez organizatorów zadania: skoki w workach, wyścigi z jajkiem, przeciąganie liny, szukanie różnic i to najbardziej podstępne: na samym szczycie zziajani zawodnicy musieli wykazać się przytomnością umysłu i ułożyć krótki rymowany wierszyk
o wylosowanym przez siebie zwierzęciu, a następnie wygłosić go do kamery.

Organizatorzy wprawdzie zaznaczali, że zabawa nazywa się Turbobieg „dlatego, że na Turbacz, a nie dlatego, że trzeba szybko biec”, ale uczestnicy potraktowali sprawę bardzo ambitnie i narzucili niezwykle szybkie tempo. Jedna z ekip, usłyszawszy za sobą sapanie autorki tej relacji, uznała widocznie, że rywale nadchodzą i pognała przed siebie w tempie mega turbo, w efekcie zapewniając sobie miejsce na podium.

Po zameldowaniu się na mecie wszystkich ekip uczestnicy i organizatorzy zasiedli przy ognisku przy pieczonych kiełbaskach (zjedzono też sprzęt pozostały po wyścigach, czyli jajka na twardo). Tymczasem prezes Podhalańskiego Koła Naukowego Turystyki Maria Raczek podliczała rezultaty rywalizacji i wkrótce nastąpiło ogłoszenie wyników.

I miejsce zajęła z rewelacyjnym czasem 1h 13 minut ekipa z inżynierii środowiska: Jacek Krzywdziński, Szymon Malinowski, Maciej Piekarz, czyli „Siwy Dym” (zespoły, które panowie wyprzedzili po drodze potwierdzają trafność nazwy: pędzili, aż się za nimi kurzyło). Na drugim miejscu uplasowali się „Fuła i Spóła”, czyli studenci TiR: Katarzyna Fuła, Edyta Świder i Szymon Rzadkosz. Bieg zajął im godzinę i dwadzieścia pięć minut.

W podobnym czasie – 1 h 29 minut – trasę pokonała „Drużyna AA”: Tomasz Chamczyński, Mateusz Chrobak, Kacper Findera i Dariusz Gaczoł, również z turystyki, zajmując miejsce III.

Nagrodzone zostały wszystkie drużyny. Wśród nagród znalazły się m.in. plecaki, śpiwory, karimaty i wejściówki do Termy Bukowina. Ale nie tylko dla nagród warto było wziąć udział w Turbobiegu: była zabawa, emocję i „piękne okoliczności przyrody”.

I wreszcie pozostało już tylko czekać na kolejną edycję biegu , no i zejść z tego Turbacza…

 

Opracowanie i zdjęcia: Agnieszka Czajkowska

Galeria zdjęć: